Prezentowaną książkę można odczytać jako życzliwą zachętę skierowaną przez Autora do ludzi młodych budujących związki narzeczeńskie i małżeńskie. Jeżeli bowiem narzeczeni i małżonkowie nie podejmują systematycznej i ofiarnej pracy nad własnym związkiem, łatwo się on rozpada. Cierpią na tym przede wszystkim dzieci. Autor podkreśla z naciskiem, że budowanie trwałego związku małżeńskiego ma służyć nie tylko samym małżonkom, ale także ich potomstwu. Dzieci "nie są (...) dodatkiem do małżeństwa pisze o. Augustyn - ale stanowią integralną część daru i zadania z nim związanego".