Kiedy mówimy dzisiaj o Romeo i Julii, postacie te kojarzą się nam z dramatem Szekspira, a jako źródło tej sztuki krytycy wymieniają nowelę włoskiego pisarza XVI wieku, Matteo Bandella, która drogą adaptacji francuskiej, a potem angielskiej dotarła do Szekspira. Ale Bandello był jedynie ogniwem, i to z punktu widzenia wartości artystycznych nienajważniejszym, długoletniej tradycji sięgającej starożytności. Opowiadanie jego jest plagiatem pięknej noweli innego szesnastowiecznego pisarza Luigiego da Porto, dzisiaj prawie zupełnie nieznanego. Da Porto z kolei oparł się na opowiadaniu Masuccia Salernitano, ten zaś sięgnął do jakiegoś podania rozpowszechnionego w Sienie, a opartego na starym micie*.