Tabu jest częścią życia każdej społeczności i nieustannie oddziałuje na rządzące nią normy, mając za zadanie – jak dowodziła Mary Douglas – redukcję wspólnotowego poczucia chaosu. Tabu było także integralną częścią doświadczenia życia w PRL, a studium wyobrażeń na temat tego, co nieakceptowane, niewygodne, budzące niesmak lub wstyd, pozwala nam zobaczyć dzisiaj lepiej praktyki postrzegane wtedy w kategoriach niepodważalnej społecznej normy. Losy „panien z dzieckiem" pokazują kolosalną siłę często szerszej niż nuklearna rodziny i jej przewagę nad jednostką w poststalinowskiej Polsce. Publiczne przepychanki w sprawie rozwodu dowodzą utrzymującego się napięcia pomiędzy pożądaniem nowoczesności i paraliżującym lękiem przed jego społecznymi konsekwencjami. Niezależnie jednak od tego, czy mowa o przerywaniu ciąży, biciu, rozwodach czy matkach samodzielnie wychowujących swoje dzieci, wszystkie wymienione wyżej mechanizmy o charakterze makrospołecznym i politycznym odcisnęły swoje piętno na osobistym doświadczeniu konkretnych osób, których świadectwa narracyjne, szeroko przywoływane w książce, wchodząc do dyskursu politycznego, eksperckiego i popkulturowego, odegrały ważną rolę w procesie negocjowania nowych granic między tym, co dopuszczalne, a tym, co nie uchodzi w polskiej rodzinie w PRL.