Cathleen Lewis usłyszała od lekarzy, że życie z jej synkiem Reksem nie będzie łatwe. Że musi liczyć się z ograniczeniami, wspominano nawet o najgorszym scenariuszu – wózek inwalidzki, karmienie przez specjalną sondę, brak komunikacji językowej. Na początku było trudno, niezwykle trudno. Jej autystyczny synek nie chodził, nie mówił i przyjmował tylko płynne pokarmy, z każdym dniem coraz bardziej zamykając się we własnym świecie. Cathleen, ta zazwyczaj niepokonana kobieta, stojąc na krawędzi nerwowego załamania… zaczyna wołać do Boga. Po co całe to cierpienie i walka? Dlaczego Bóg pozwolił, by to niewinne dziecko tak bardzo cierpiało? Jak ono ma się odnaleźć w otaczającym świecie?