W sporze o to, czy teoretycznie możliwa jest jakakolwiek komunikacja bez udziału retoryki, przeważają, jak się zdaje, argumenty przemawiające przeciw takiej możliwości. Jedyne bez trudu nasuwające się przykłady prostej informacji wypranej z wszelkiej retoryki to tablice logarytmiczne, rozkłady jazdy czy książki telefoniczne. Na szczęście jednak komunikacja nie ogranicza się do nich; stwierdzenia informacyjne są w mniejszym lub większym stopniu naszpikowane retoryką.