Jeśli waszą babcię nazywają Wiewiórką, w zupie pływa makaron w kształcie czaszek, a waszym domem jest hotel "Koszmar w sosnowym lesie", to... nie, wcale nie jest to wymysł zwariowanego bajarza, ale nudna codzienność Stiepanidy Kozłowej! Podobnie rzecz się ma z wypadającymi ze ścian szkieletami, majaczącymi po korytarzach duchami oraz sztucznymi kałużami krwi - właśnie w ten sposób zabawia się hotelowych gości. A teraz jeszcze na dokładkę doszły zdjęcia do reality-show z udziałem niczego nie podejrzewających mieszkańców hotelu! Stiepasza z największą radością wystawiłaby nachalnych reżyserów za drzwi, ale Wiewiórka szalenie ucieszyła się z głównej roli.Trzeba było zgodzić się na to dla ulubionej babci, która w głębi duszy jest genialną aktorką.Jednakże szybko w rogu koło składziku Stiepanida znalazła... trupa, i to najprawdziwszego! No cóż, ona potrafi wszystko, więc nauczy się też prowadzić śledztwo w sprawie przestępstwa!