Pustynny barbarzyńca to swoista przypowieść z kręgu refleksji, którą nazwałbym nie inaczej, jak metafizyką samotności w świecie przepełnionym jak pisze autor w jednej z części książki wszelkiego rodzaju ekstensjami. Figury pustyni i barbarzyńcy służą tutaj jako preteksty do opowiedzenia o pewnej humanistycznej wizji świata i jednostki, która podejmuje trud opisu myślenia o otaczającym nas i kulturowo opracowanym świecie zbiorowej intencjonalności. [\ Sudnikowicz, korzystając z rozległego pola inspiracji filozoficznych, antropologicznych i kulturoznawczych, świadomie stawia się w sytuacji autsajdera, swoistego nomady, który wędruje po metaforycznych i realnych przestrzeniach współczesności, pełnych zgiełku i teorii, po to aby wędrując w istocie bez ostatecznego celu docierać tam, gdzie samotność i osobność sprzyja refleksyjnemu namysłowi. [\ Nie ma wątpliwości, że autor znalazł swój głos, swoją opowieść, którą proponuje pod osąd w dobrym, majeutycznym sensie zachęty do zapłodnienia nieco innego sposobu myślenia, niźli proponuje to rutynowa humanistyka akademicka. Trudna, warta lektura książka.