Wielokrotnie w życiu doświadczyłem uzdrawiającego działania Pana Boga, zarówno gdy inni modlili się za mnie, jak i kiedy ja modliłem się za innych. Wiele osób nadzieję na uzdrowienie wiąże z posługą znanego charyzmatyka (i to często z zagranicy). Z całym szacunkiem dla wszystkich charyzmatyków, pragnę podkreślić, że tym, który uzdrawia, jest Pan. Wielokrotnie doświadczałem uzdrowienia po przyjęciu Komunii św., a także podczas adoracji czy modlitwy osobistej. Jest to ten sam żywy Jezus, którego znamy z Ewangelii. Nawet bez pomocy sławnego charyzmatyka możemy przyjąć łaskę uzdrowienia w czasie „zwykłej” Mszy św. parafialnej czy osobistej modlitwy ze słowem Bożym. Poprzez tę książkę pragnę pomóc wszystkim w otwarciu się na łaskę uzdrowienia.