"Na szczęście zabraliśmy ze sobą do chatki dwie strzelby, aby nie zmokły na śniegu. Obie były naładowane i postanowiłem wystrzelić zaraz, zanim coś zdoła zaniepokoić niedźwiedzia. Gdybym naprzód obudził mych towarzyszy, pewien hałas, jaki by uczynili rozmawiając, odstraszyłby go i stracilibyśmy w ten sposób i zwierzynę, i zapasy.