Człowiek wyłaniający się z tych wierszy to istota podlegająca prawom biologii, a jednocześnie uwikłana w społeczne i kulturowe reguły oraz normy, dlatego stara się głęboko skrywać swoje prawdziwe uczucia, często się ich zwyczajnie wstydzi. Niekiedy przed rzeczywistością ucieka w świat wirtualny, choć tak naprawdę potrzebuje czułości i realnej bliskości drugiej osoby, bo ta ucieczka nie przynosi mu oczekiwanego spokoju i wytchnienia. A może w przyrodzie i w poezji możemy odnaleźć ratunek przed zatraceniem się w tym dość okrutnym, współczesnym świecie, w którym każdy pragnie być "lajkowany" i mieć jak najwięcej postów na Facebooku?