„Wojciech Wyganowski, twórca z pokolenia Choromańskiego, Gombrowicza i Brezy, ale debiutujący dopiero w roku 1960, tworzący na uboczu mód i tendencji, pisarz-samotnik, absolutnie nie szuka rozgłosu, unika gwaru. Żyjąc zwyczajnie, pozostał osobą prywatną, sam na sam ze swoją nie skażoną niczym wrażliwością. Nie czując się nauczycielem milionów, stał się mimo to – a może właśnie dlatego – moralistą nie nachalnym, lecz w mądrości swojej skromnym i bliskim każdemu, kto się w jego twórczość naprawdę wgłębił” – tak pisał w Życiu Literackim w roku 1982 Marek Sołtysik o autorze „Powrotów i zabłąkań”.