Często spotykamy ludzi, którzy wprawdzie chcieliby żyć wiarą, ale nie są w stanie, ponieważ przeszkadzają im w tym raniące doświadczenia z dzieciństwa lub traumatyczne przeżycia z okresu wprowadzenia w społeczność Kościoła. Negatywne przeżycia sprawiły, że nie potrafią zaufać Bogu. Przez całe życie mówiono im: "Po prostu musisz w to wierzyć". Na ich pytania nikt nie starał się odpowiadać. Wszystko to sprawiło, że ich wiara stała się dla nich czymś, z czym trzeba się po prostu pogodzić, nie dopytując się i nie myśląc o tym, w co się wierzy. Z biegiem czasu wielu z nich wiarę taką odrzuciło. Teraz jednak czują, że im jej brakuje.