Historia opowiedziana w tej książce jest prawdziwa. Jean-Claude Romand naprawdę przez siedemnaście lat udawał, że jest wybitnym naukowcem, podczas gdy w rzeczywistości był nikim. I wszyscy mu wierzyli. Gdy w końcu nadszedł moment, w którym dalsze utrzymywanie fikcji było niemożliwe, zabił żonę, dzieci, rodziców i ich psa.