Szarże nie ustawały ani na chwilę. Do boju weszli teraz brygada grenadierów konnych gen. Lepica i 5 pułk kirasjerów. Zepchnęli oni rosyjską jazdę, przebili się przez piechotę pierwszej linii, doszli do drugiej, która zaczęła się cofać w kierunku nieodległego lasku. Będąca w pobliżu rosyjska bateria wszczęła silny ogień nie bacząc przy tym na swoich-byle zatrzymać francuską nawałnicę. Grenadierzy konni ze szwadronem kirasjerów przebili się przez drugą linię piechoty i doszli aż do wysokości Fichtenwäldchen, tj. do linii rosyjskich odwodów i stanowisk artylerii Kutaisowa. Tu obskoczyły ich pułk huzarów jelizawetgradzkich Jurkowskiego, trzy szwadrony huzarów pawłogradzkich O Rurke i pułk kozaków Kisielewa. Grenadierzy, po dużych stratach, przebiegłszy wzdłuż pozycji przeciwnika, doszli do Windmühlenhöhe, którędy dołączyli do swoich.