Tak zwana „Sprawa Elbląska” z czasów stalinowskich, przez cały PRL, była dumą bezpieki z wykrycia „szpiegów” i „sabotażystów”. Nie przeszkadzał fakt uniewinnienia w 1956 roku większości z torturowanych i oskarżonych. Mija ponad 60 lat od oskarżenia, a milczenie o tym wydarzeniu przez 20 lat wolnej Polski budzi sprzeciw. Książka jest pierwszą na polskim rynku wydawniczym, która opisuje skandaliczny, stalinowski proces, którego skutki trwają po dziś dzień.