Miłosz Marczuk i Tomasz Sommer jako pierwsi, na początku 2002 roku, podali do publicznej wiadomości, że Polska w pierwszych latach po ewentualnej integracji dopłaci do swej obecności w UE. Autorzy książki dowodzą, że Polska zamiast wstępować do Unii Europejskiej, powinna jedynie przystąpić do Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EEA). Stanie się stroną Traktatu EEA nie przeszkodzi też polskiej akcesji do NAFTA. Odrzucenie członkostwa w UE nie będzie więc oznaczać zerwania gospodarczych więzów z krajami Zachodu. Będzie dokonaniem racjonalnego wyboru współpracy gospodarczej z najbardziej rozwiniętymi obszarami gospodarczymi. Bez udziału w kosztownych i etatystycznych politykach Wspólnot i bez wiązania sobie rąk polityczną i wojskową współpracą z UE.