Uzależnienie od alkoholu jest chorobą śmiertelną. Wprawdzie w akcie zgonu wskazuje się inny niż uzależnienie powód zejścia, ale prawdziwą przyczynę znają najbliżsi. Ci, którzy cierpią nie mniej niż alkoholik, chociaż inaczej. Ci, którzy wstydzą się, kamuflują chorobę, szarpią się na różne strony w nieudanych próbach powstrzymania fali zniszczenia. Którzy rozpaczają, płaczą po nocach, drżą z przerażenia lub oddają się niszczącej nienawiści. Łykają leki uspokajające lub sami sięgają po kieliszek. Popadają w otępienie, wyczerpanie, chaos emocjonalny, zaburzenia nastroju.