Włoski historyk Carlo Ginsburg (1989) twierdzi, że Świat Mniejszości żyje w kulturze, w której ciągle udziela się nam odpowiedzi, zanim nawet zadamy krytyczne pytania. W ciągu trzech lat pracy nad tą książką sformułowaliśmy pytania, które najpierw pomogły nam w zrozumieniu problemu z jakością, a potem w wyjściu poza jakość. Punktem wyjścia naszych pytań było dziecko. Jak konstruujemy małe dziecko i wczesne dzieciństwo? Jak rozumiemy to, kim małe dziecko jest, może być i powinno być? Tego typu pytania doprowadziły nas do sproblematyzowania (...) powszechnie podzielanych wyobrażeń lub konstrukcji małego dziecka, włączając w to konstrukcję dziecka jako odtwórcy wiedzy i kultury, jako tabula rasa lub pustego naczynia, które trzeba napełnić wiedzą i doprowadzić do stanu gotowości do nauki i szkoły; jako wytworu natury, przechodzącego przez zdeterminowane biologicznie, uniwersalne stadia rozwojowe; dziecka niewinnego, będącego w złotym wieku życia, nieskażonego światem; lub jako czynnik podaży determinujący siłę roboczą. Tym, co łączy te wyobrażenia lub konstrukcje, jest fakt, że prowadzą one do wytworzenia „ubogiego dziecka”, biernego, wyizolowanego i niezdolnego do niczego, oraz praktyk pedagogicznych, które takiemu wyobrażeniu odpowiadają. My z kolei decydujemy się na postrzeganie małego dziecka jako osoby, która ma „zaskakujące i niezwykłe mocne strony i zdolności” (Malaguzzi, 1993b: 73), jako współtwórcy wiedzy i tożsamości w kontaktach z innymi dziećmi i dorosłymi. Taka konstrukcja prowadzi do wytworzenia bogatego dziecka, aktywnego, kompetentnego i gotowego do zaangażowania się w świat.