Ostatnie lata przed wybuchem pierwszej wojny światowej, nie przypadkiem zwane belle époque, jawić się muszą niemal jak Arkadia. Miasto było na fali wznoszącej - piękne, okazałe gmachy urzędów, szkół, koszar, przestronne, liczne i jakże ochoczo uczęszczane restauracje, setki sklepów wszelkiego autoramentu, dziesiątki "ferajnów", imponujące imprezy masowe, spektakle teatralne w Domu Ludowym i koncerty w kościołach, parkach i na placach, obserwowane ze stuletniej perspektywy tworzą bogaty i gęsty splot tkaniny nazywanej życiem społecznym. Przynajmniej szczątkowe oddanie tak rozumianego portretu miasta jest celem niniejszej książki.