Wiosenne słońce przypiekało ostro. Chłopcy już się trochę opalili. Agnieszka także miała ochotę zdjąć bluzkę, żeby opalić plecy i ramiona, ale jakoś nie mogła zdecydować się na to. Golizna na plaży czy w telewizji to jednak było co innego niż tu, na łące, gdzie ona sama miałaby się rozebrać przy chłopcach, z którymi pracowała. Uformowała ze zgrabionej trawy pokaźny kopczyk, usiadła i opierając się o niego wystawiła twarz ku słońcu.