Książka ta jest wyrazem moich własnych zainteresowań dla idei raczej niż wojsk, kultur raczej niż gospodarek, narodów raczej niż systemów politycznych, a przede wszystkim konkretnych osób raczej niż bezkształtnych zbiorowości. Przypadek - łut szczęścia sprawił, że są to również elementy dominujące w debacie, która przez całą niemal dekadą lat osiemdziesiątych toczyła się w Europie i Ameryce. Większość głównych tematów tej debaty znaleźć można w takiej czy innej postaci w tym tomie i potraktowane są one – mam nadzieję-z całym należnym sceptycyzmem ale i sympatią. Zajmując się Europą środkową, nigdy bowiem nie zamykałem oczu na twardą rzeczywistość Europy Wschodniej.