Mówi Autorka: "Od lat specjalizuję się w mini felietonie politycznym. Był on dla mnie wybawieniem, szczególnie wtedy, kiedy trafiłam na Czarną Listę Cenzury. Zachęcana przez przyjaciół pisałam niewielkie teksty, często trafiały do publikacji opatrzone zaledwie inicjałem. Każdy felieton działał, jak kij wsadzony w mrowisko. Inicjował dyskusję, a kiedy wszystkich ogarniała temperatura wrzenia, nikt już nie pamiętał, że zawsze rozpoczynał ją mini felieton opatrzony zaledwie jedną literką. I w ten sposób udawało się wygrać z każdą cenzurą".