"Mamy do czynienia z niezmiernie rzadki przypadkiem. Zrodzony niejako na poetę ludowego, nieledwie anonima, mocą talentu i pilnych, uporczywych studiów, znalazł się, na poły nieświadomie, w awangardowej czołówce literackiej. Nie przez odrzucenie wiejskiego dziedzictwa, jak to niegdyś, w pierwszym przynajmniej odruchu uczynił Przyboś, ale przeciwnie, przez trwałą i zaciekłą nawet wierność dziecięcym marzeniom, wierność przeszłości i tradycji, których ciemne i często irracjonalne głębie spotkały się paradoksalnie z najnowszymi dążeniami poetyckimi."