Na regałach mojego zbioru stoją dzwonki i dzwony wykonane z mosiądzu, brązu, miedzi, żeliwa, stali, srebra, złota, drewna, porcelany, fajansu, szkła, kryształu, terakoty i ciasta chlebowego. Jednym słowem ze wszystkich możliwych materiałów, z których można zrobić dzwonki wydające dźwięki. Zróżnicowana ich forma bardzo często określa ich zastosowanie. Są więc dzwonki używane do celów religijnych, rytualnych, dzwonki biurowe i hotelowe, kolejowe, strażackie, okrętowe, a także przeznaczone dla zwierząt domowych. Istnieją też takie, które są wykorzystywane jako instrumenty muzyczne albo dzwonki figuralne pokazujące historię stroju kobiet i mężczyzn minionych epok i kultur. W tej książce przedstawiam tylko dwieście sześć dzwonków, czyli około 3,5 proc. mojej kolekcji. Nie są to ani najcenniejsze, ani najpiękniejsze eksponaty. Są jednak związane ze szczególnymi, opisanymi przeze mnie wydarzeniami lub przygodami, które przeżyłem podczas moich podróży. Marzę o tym, aby Ci, którzy przeczytają moje krótkie opowieści, doszli do podobnego jak ja wniosku: kto ma kolekcjonerską pasję, ten otrzymał od Boga drugie życie. Ja w tym drugim, kolekcjonerskim, pozazawodowym życiu, ciągle tropiąc dzwonki, poznałem świat nieprzebranego bogactwa dźwięków, kolorów, form, obyczajów, religii i ludzkich kultur. I nadal coś mnie gna...