Dawniej mawiano, że ktoś działa „politycznie", gdy działa skutecznie nie wchodząc (za bardzo) w kolizję z zasadami etyki. Mówiono o człowieku, że jest on „polityczny", jeżeli był bystry na umyśle i dobrze wychowany. Dziś określamy sprawę jako „polityczną", jeżeli z daleka pachnie ona aferą; „polityk" nie budzi naszego zaufania. A jednak polityka to sztuka kierowania „politeją", czyli wspólnotą obywateli. Musimy jej przywrócić pozytywne znaczenie. Pomoże nam w tym podróż w świat politologii. Po takiej podróży będziemy sensownie uczestniczyć w rządach demokratycznym państwem.