"Ogrom samego tematu i różnorodność kwestii, które się z nim wiążą, utrudniają jakąkolwiek syntezę. Przekracza zresztą ona moje możliwości i bynajmniej nie jest moim zamiarem. Dlatego sądzę, że tytuł dobrze oddaje istotę tej książki: Podpatrywanie Indii. Podpatrujący nie widzi wyraźnie i wielu rzeczy może się tylko domyślać. Obraz, jaki mu się jawi, jest niepewny, niepewny, zagadkowy, pozbawiony szczegółów, które giną gdzieś w mroku. Tak więc ta książka nie jest dla specjalistów, zrodziła się bowiem nie z wiedzy, lecz miłości."