Książka ta opowiada o miłości – nie łzawej, sentymentalnej, ale tej silnej, prowadzącej do przemiany. Opowiada o tym, że paradoksalnie obawiamy się miłości, i o tym, w jak unikalny sposób miłość uwalnia nas od najgłębszych obaw. Mówi o następstwach opierania duchowej wędrówki na czymkolwiek innym niż poddanie się miłości. Książka ta mówi też o tym, że świadomość Bożej miłości jest pierwszym krokiem do tego, aby naprawdę kochać ludzi i Boga. Nie ma wżyciu nic ważniejszego niż umiejętność kochania i bycia kochanym. Jezus uczynił miłość celem duchowej przemiany. Umiejętność dawania i otrzymywania miłości tkwi w sercu każdego z nas. To racja naszego bytu.