Plac Wolności to jedna z książek, które znienacka dla samych siebie zyskują miano "kultowych". Pavao Pavličić opisał wydarzenia na poły prawdziwe - obronę, albo raczej obywatelską samoobronę, starego Placu w małym chorwackim mieście, mając w pamięci być może własne rodzinne miasto Vukovar. Z sentymentalnego odruchu, każącego mieszkańcom bronić starych murów, ale i lubych wspomnień, dawnych doznań, minionych wzlotów, niewygasłych miłości - uczynił sprawę Honoru, zrazu nawet nieprzeczuwalną. Broniąc Placu Wolności przed buldożerami - zbudowali barykady... Wkrótce potem wybuchła prawdziwa wojna serbsko-chorwacka - i Vukovar runął razem ze swoim tak mężnie bronionym przez sentymentalnych byłych maturzystów Placem Wolności... Nad Placem potem zaczęły latać rakiety i samoloty, broniące innych Placów Wolności tak skutecznie, że nie zostaje z nich kamień na kamieniu...