Niewiele miast miało tyle szczęścia w nieszczęściu, co Piła. Z jednej strony oblężenie w 1945 r. zamieniło ją w perzynę - w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale z drugiej, nim się to stało, Piła została drobiazgowo udokumentowana fotograficznie z lotu ptaka. Nie ma też miast w Polsce, które mogą pochwalić się tak unikatową publikacją, jak recenzowana praca, przygotowana przez trójkę świetnych specjalistów: ks. Roberta Kulczyńskiego SDB, Rafała Rutę oraz Macieja Usurskiego. Dzięki Ich uporowi oraz wnikliwej kwerendzie, w ręce Czytelnika trafia dzieło nietuzinkowe, albowiem ukazujące w sposób kompleksowy Piłę, której dziś już nie ma. Olbrzymi walor książki polega jednak nie tylko na zaprezentowanej tu fotografii lotniczej, ale także na szczegółowych i wielowątkowych studiach z dziejów miasta, odzwierciedlonych w rozdziale wprowadzającym i komentarzach do archiwalnych zdjęć. Okazuje się, że trójka pilskich regionalistów potrafiła dotrzeć do bardzo rozproszonych źródeł, wyłuskując z nich fakty zupełnie nam nieznane, z jednej strony stanowiący istotny wkład w naukowy dyskurs o dziejach miasta, z drugiej zaś będące olbrzymim impulsem do dalszego kształtowania lokalnej tożsamości kulturowej współczesnych pilan. Pozostaje pogratulować Autorom, mieszkańcom Piły tak unikatowej publikacji, Czytelnikom życzyć wciągającej lektury, a refleksja, mniemam że nasunie się sama...