W podróż do Nepalu Kinga wyruszyła w 1995 roku. Do Iranu dotarła autostopem, dalej woziły ją riksze, zdezelowane autobusy i zatłoczone pociągi. W czasie ośmiomiesięcznej wyprawy cały czas pisała - często przy świetle świecy lub w blasku księżyca, bo w górskich wioskach nie było elektryczności.