Wywiad to takie nieładne słowo - kojarzy się z PRL-em. Lepiej powiedzieć rozmowa. Lepiej powiedzieć spotkanie. Rozmowa jest zawsze spojrzeniem na świat przez okno drugiego człowieka. Właśnie dlatego rozszerzam swoje refleksje o zapisy rozmów z Przyjaciółmi, którzy ułatwiają nam przedzieranie się po zawiłościach współczesności, opowiedzą o sobie, może zdenerwują, rozbawią, wyjaśnią, a może twórczo zaintrygują i pobudzą do działania. Dziękuję im za czas spędzony na rozmowach, za serdeczność, za otwarcie swych okien i wyrozumiałość. Te pięć uchylonych okien pozwoliło mi na kilka prywatnych odkryć... Okna i tematy świata nie zostały zatrzaśnięte - myślę, że to niedomknięcie pozwoli Czytelnikom na przewietrzenie własnych mieszkań i głębsze pooddychanie.