Rzecz dzieje się na wielkoprzemysłowym Górnym Śląsku, przepołowionym w 1922 roku granicą państwową. Aktorami dramatu są ludzie tu wyrośli, którzy z uprawiania szpiegostwa uczynili sposób zarabiania na życie. Nie odwoływali się do patriotyzmu, miłości ojczyzny. Pracowali za pieniądze, przeważnie dość marne. Wybrali zawód najwyższego ryzyka. Ideowców na palcach jednej ręki by policzyć. Byli produktem historycznie ukształtowanej społeczności pogranicza. Zadziwiająco często można ich było spotkać u obydwóch "pracodawców", obydwóch, jeśli tylko się dało, równo oszukiwali. Mimo to śląski etos pracy nakazywał wielu rzetelnie wykonywać obowiązki. Ci byli lojalni, rozliczali się z każdej otrzymanej marki i złotówki. Mocodawcy najwyżej cenili u nich spryt, inteligencję, radzenie sobie w trudnych sytuacjach.