"Pułka jest konsekwentny. Nie tylko zresztą konsekwentny; on jest technicznie, poetycko bardzo dobry. I wspominam o tym nie, żeby go tylko chwalić, lecz także, aby powiedzieć przy tym, ze ta techniczna biegłość idzie w parze z bardzo świeżym spojrzeniem. Tomasz Pułka, co chyba ciekawe, nie opisuje bowiem uczuć w ich postaciach skończonych, tj. bólu jako bólu, lęku jako lęku, radości jako radości, lecz - i to mnie w tej książce podczas kolejnych lektur uderzyło chyba najmocniej - Pułka oddaje muśnięcia, dotknięcia, opisuje - używając jego formuły z wiersza „Czytaj wszystkie” - jak to jest, kiedy „wśród tych nakłuć, w plątaninie skurczów - będziemy rozmawiać”.