Antologia współczesnej amerykańskiej poezji gejowskiej musi być - tak się złożyło - antologią współczesnej amerykańskiej poezji świetnej. Od największych nazwisk współczesnej poezji amerykańskiej (wśród nich - Mark Doty, David Trinidad i Carl Phillips) do najmłodszych poetyckich objawień - antologia daje obraz bodaj wszystkich używanych obecnie poetyk, na deser zostawiając popis dyskursów miłosnych, tych wszystkich języków wykluczeń, obraz poezji po, tak to nazwijmy, drugiej stronie tęczy. Zresztą - deser może równie dobrze stanowić dla kogoś danie główne. Co ujawnia słabość tej reklamowej kulinarnej metafory, to fakt, że nie mieści ona w sobie zapowiedzi lekkości, swobody i uroku tych wierszy - z jednej strony, i dramatycznego obrazu świata czasu pandemii AIDS - z drugiej; a bezwzględnie powinna.