To kolejna, przeczytana przeze mnie powieść Dany Dumitriu, w której odkrywam ten sam wątek - opis postaw i osobowości powiązanych ze sobą osób, w tle śmierci jednej z nich. O ile w "Biesiadzie Lichwiarza" ten krąg powiązanych ze sobą osób, dotyczył bliskich - rodziny, to już w "Paradzie Hipokrytek" mamy wachlarz osobowości i postaw wszystkich z otoczenia rodziny, której dotknęła śmierć zdolnego naukowca. Autorka, cynizmu nie szczędzi nawet na majorze - detektywie milicji, poszukującego sprawców morderstwa naukowca, Alexandra Iatana.