Bo zawsze są Delfini, spadkobiercy władzy, którzy tylko czekają na zmartwychwstanie leżącego w letargu Strachu. Dobrze zrobisz, drogi synu, jeśli rozszerzysz swoje badania, jak mówisz, na głębię psychologii historii. Co oczywiście brzmi trochę zarozumiale, a także trochę naiwnie - ale w gruncie rzeczy masz rację. Tyranię trzeba nie tylko stwierdzić i opisać jako zjawisko i jako siłę niszczącą w historii. Trzeba ukazać jednostkową i społeczną psychologię powstawania tyranii...