"Panna Antonina" Elizy Orzeszkowej to portret idealistki i emancypantki, która po ukończeniu pensji została nauczycielką i przebywając w domach obywateli ziemskich, powoli traciła złudzenia i zdrowie. Spostrzegła, że jej wiara w naukę oraz zapał są przez innych wyszydzane, nikt nie traktuje poważnie jej planów i marzeń. Choć w kształcenie uczniów wkładała wiele serca, pozbywano się jej jak rzeczy, gdy tylko przestawała być potrzebna. Z biegiem lat doszła do smutnego wniosku, że: "Wszystkie ściany na świecie zimne i wszystkie serca obce"