Pamiętniki Tadeusza Bobrowskiego zostały wydane w atmosferze skandalu. Spowodowały one głębokie oburzenie czytelników (szczególnie tych spokrewnionych z opisywanymi tam osobami) i nawet kilka pojedynków. Nic dziwnego. Jak skrupulatnie wylicza w przedmowie do wydania z roku 1979 Stefan Kieniewicz, autor pamiętników "wspomina o dwóch osobach, że krążyły o nich głuche wieści,jakoby zamordowały kogoś z bliskiej rodziny (...) dziewiętnaście osób [oskarża] o popełnienie malwersacji finansowych (...) dwunastu właścicieli ziemskich pomawia o utracjuszostwo,dziesięciu o uprawianie rozpusty, a sześciu o nadużywanie trunków (...) lista pań, które "romansowały" obejmuje trzydzieści cztery przypadki."