Przez setki lat historia legendarnego inkaskiego miasta Vilcabamba kryła się w starych hiszpańskich kronikach. Wiekowe zapiski opowiadały o młodym inkaskim królu, Mancu Ince, który schronił się w amazońskiej dżungli, gdy Hiszpanie zawładnęli jego imperium. Manco stworzył partyzancką armię, która nękała najeźdźców przez 35 lat. Zbudowane w dżungli miasto było budzącą postrach twierdzą, póki Hiszpanie ostatecznie nie zdobyli jej w 1572 roku i nie zgładzili Tupaca Amaru, ostatniego króla Inków.