Chyba wszyscy użytkownicy Windows znają tę sytuację -- komputer, który jeszcze niedawno uruchamiał się błyskawicznie i działał bez zarzutu, teraz "rozkręca się" kilka minut, a praca z nim przypomina korzystanie ze starego kalkulatora. Niestety, system Windows ma to do siebie, że sam, bez ingerencji użytkownika, zapycha się tysiącami niepotrzebnych plików i folderów. Wszechobecny spam i niedbale napisane programy również nie wpływają korzystnie na szybkość działania systemu operacyjnego. Jedynym lekarstwem jest regularne "sprzątanie" na dysku.