Opowieść o ludziach i miejscach. Nostalgiczna podróż w czasie. Dworki, dwory, pałace. Niektóre zapomniane i niszczejące, inne z pietyzmem odrestaurowane, zamienione na instytucję kultury, hotele, centra konferencyjne, spa lub siedziby nowych właścicieli. Szczodrze ilustrowana i bardzo starannie opracowana graficznie książka Bogny Wernichowskiej skłania do chwili refleksji nad historią "wielką" - narodów i krajów i tą "małą" - osób, rodów, budowli. Plastyczny język Autorki i nieskrywana sympatia do opisywanych ludzi i miejsc, powoduje, że czytając narasta we mnie pragnienie, by zobaczyć na własne oczy czy to dąb Ignacego Paderewskiego w Kąśnej, czy Świątynię dumania Adama Asnyka w Dołędze, gdzie spełniają się marzenia :), czy lipę Jana Kochanowskiego w Czarnolesie... Jak pisze Autorka we wstępie: "Są i pasjonaci przeszłości, dla których wędrówki szlakiem dawnych szlacheckich siedzib to odkrywanie czasu minionego przez pryzmat tradycji, biografii ludzi, którzy niegdyś tu żyli, wydarzeń zarówno historycznej, jak i obyczajowo–społecznej natury."