Polscy politycy, szefowie wywiadu, dowódcy wojskowi wraz z Naczelnym Wodzem od poranka 17 września 1939 roku byli stłoczeni na przejściu granicznym z Rumunią. Rzeka Czeremosz i most przerzucony przez nią były ich głównym celem. Uciekali pozostawiając Naród na pastwę okupantów. Główny strateg operacji Reichswehra, Ludwik Bociański, próbował zablokować drogę po tchórzowsku umykającemu z Polski Naczelnemu Wodzowi, marszałkowi RydzowiŚmigłemu, ale został brutalnie odtrącony. Nie wytrzymując napięcia wyjął pistolet i strzelił sobie w pierś. Ciężko rannego dostarczono go do szpitala w Rumunii. Po kilku miesiącach walki o życie opuścił klinikę jako człowiek złamany.