Znany w latach 70. i 80. poemat, który nigdy jeszcze nie był drukowany w całości. Podtytuł: "Poemat dyżurny". Autor, lekarz z zawodu, w sposób poezji nieznany przedstawił swoje uczucia i emocje związane z pracą przy ludziach chorych i umierających, ale także zdrowiejących. Lecz to tylko pozór, w rzeczywistości jest to opis świata, w którym warto być, który warto poznawać i który należy kształtować. Zawsze znajdujemy się między krańcami, między narodzinami i śmiercią, ale ta przestrzeń musi być wypełniona treścią istotną, która pozwala być człowiekiem.