Należę do ludzi, którzy pamiętają jeszcze czasy, kiedy to kupowało się pewne produkty nie tyle dla ich niesłychanej jakości, ile dla ich opakowań - na przykład niektóre gatunki papierosów czy tytoniu, z uwagi na ich poręczne pudełka, nadające się do czego innego, albo też niektóre gatunki herbaty. ...Jest to piąty tom moich felietonów tygodniowych. Obejmuje on - z grubsza biorąc - trzy lata, od 1971 do 1973 roku... Krzysztof Teodor Toeplitz.