Szaweł z Tarsu uważał się za człowieka wierzącego. Wypełniał przykazania. Z gorliwością ścigał tych, którzy w jego przekonaniu zagrażali religii. A jednak był bardzo daleki od Boga. Żył w kłamstwie, zamknięty na prawdę. Musiał doświadczyć spotkania ze zmartwychwstałym Jezusem na drodze do Damaszku, którego konsekwencją był upadek i czasowa ślepota, aby rozpocząć wędrówkę ku prawdziwej bliskości z Bogiem.