Od pieśni (Pounda) do skowytu (Ginsberga), lecz nie tylko: od Eliota do Bukowskiego, od Stevensa do slamu, eseje Jerzego Jarniewicza o dwudziestowiecznej poezji amerykańskiej ukazują rozległość jego zainteresowań, a przy tym ogromną erudycję i coś, co można nazwać miłosną ciekawością. O reprezentatywnych wierszach kilkunastu poetów pisze bowiem uczony, który sam jest poetą - mariaż tych wrażliwości w szkicach Jarniewicza przynosi efekty tyleż nieoczekiwane, co znakomite. Pretekstem dla większości szkiców była publikacja polskiego przekładu wierszy poszczególnych poetów, omawianych w tym tomie, zatem dotyczą one tekstów dostępnych dla polskiego czytelnika. Lecz nawet gdyby tak nie było, polecałbym gorąco lekturę Od pieśni do skowytu, bo jest to książka mądra i pożyteczna.