W dziele O pewności Wittgenstein omówił słynny artykuł G.E. Moore'a zatytułowany Obrona zdrowego rozsądku. Wittgenstein wykazał, że język kontaktuje się ze światem za pomocą pewnych banalnych, oczywistych zdań, które są bezpodstawne. Zdania te nie są uzasadnione i nie wymagają uzasadnienia; nie ma też żadnego powodu, by w nie wierzyć. Zdań takich jak: „To jest ręka”, „Tu jest biblioteczka” i „To jest krzesło” uczymy się na kolanach rodziców i po prostu nie ma sensu w nie wątpić. Nie możemy uzasadnić twierdzenia „To jest ręka” w sensie, że jest to bezpodstawne przekonanie, przekonanie, które wyznaje się bez żadnych uzasadniających je argumentów. Po prostu nauczono nas nazywać pewne rzeczy rękami, biblioteczkami, krzesłami. Jeśli ktokolwiek w naszym społeczeństwie ma poważne wątpliwości, że to, na czym się siedzi, jest krzesłem, to znaczy, że coś z tą osobą jest nie tak! Uczymy się tych bezpodstawnych przekonań od naszych rodziców we wczesnym dzieciństwie, mając rok lub dwa lata.