Ja biorę wyraz: "pajdokracja" w dosłownym znaczeniu wyrazu: rządy młodzieży, a przynajmniej udział jej w rządach. Rozumiem więc przez pajdokrację nie sam udział młodzieży w życiu publicznym, lecz wywieranie wpływu na kierunek tego życia, występowanie z programami działania i to skuteczne, tak, iż młodzież przeprowadza swą wolę w polityce narodowej - a więc radzi. [...] Młodzież idzie na lep doktryn i programów słabszych, nadaje rozgłos "politykom" pozbawionym zmysłu politycznego, którzy zyskują następnie zwolenników i wśród dorosłych, wśród mniej dojrzałych politycznie. Programy najsłabsze, dla narodu najgorsze, a częstokroć fatalne - bywają najgłośniej reklamowane i w danym razie mogą się nawet wybić na pierwszy plan samym krzykactwem, oszałamiając ogół, zagłuszając rozumniejszych, lecz mniej biegłych we wrzasku. Używanie młodzieży do reklamy wiedzie przeto do obniżania poziomu umysłowego w zakresie życia publicznego.