Lizbona, druga połowa lat sześćdziesiątych XX w. H., malarz portrecista, który do tej pory żył z uwieczniania na płótnie wizerunków bogatych mieszczan, przeżywa kryzys twórczy. Dociera do niego, że tego, co do tej pory robił, nie można nazwać sztuką, a całe jego życie musi zostać przewartościowane. Sięga więc po pióro, by przelać na papier swoje rozważania na temat malarstwa i literatury oraz wspomnienia z podróży do Włoch.