Starożytni Grecy, których estetyki przecież nie sposób zakwestionować, mawiali: idąc na wernisaż, weź z sobą butelkę dobrego wina i książkę Dederki. Gdy zdjęcia nie będą Ci się podobać, sam wypij wino, a autorowi daj książkę. Gdy zdjęcia Ci się spodobają, wręcz autorowi wino, a książkę sam przestudiuj…